Twoje kompendium wiedzy na temat terapii dożylnej witaminą C

Walka z chorobami

Witamina C (kwas askorbinowy) jest potrzebna do codziennego funkcjonowania organizmu. Bez niej nie powstawałaby tkanka łączna i nie byłoby transportu pomiędzy innymi tkankami.   Pod wpływem kwasu askorbinowego wytwarza się w organizmie kolagen, a tym samym szybciej goją się rany i złamania, znikają siniaki, a krwotoki są słabsze.  Witamina C wspomaga układ odpornościowy, dobroczynnie wpływa też na serce i układ nerwowy

Układ krwionośny

Szczególne znaczenie witamina C odgrywa w profilaktyce niedokrwiennej choroby serca. W 2002 roku dr Matias Rath ogłosił, że zawały serca i udary mózgu są bezpośrednim skutkiem długotrwałego niedoboru witamin w ogóle, a przede wszystkim witaminy C.

Niedobory witaminy C prowadzą do zmian w budowie naczynia. Dochodzi wówczas do osłabienia naczyń, co skutkuje spadkiem syntezy kolagenu. Uszkodzenie komórek śródbłonka powoduje, iż komórkowa bariera między strumieniem krwi i ścianą naczynia zmniejsza się. Dochodzi do pęknięć i uszkodzeń naczyń, zwłaszcza wieńcowych, powodując stan zapalny. W odpowiedzi wątroba zwiększa produkcję cholesterolu i lipoproteiny a, których zadaniem jest ochrona naczyń. A więc zwiększona ilość tłuszczów we krwi nie jest przyczyną chorób serca i układu krążenia, a następstwem rozwijającej się choroby. Gdy nie będziemy dostarczać organizmowi witaminy C, blaszki miażdżycowe rozrosną się tak bardzo, że same w sobie staną się dodatkowym zagrożeniem. W efekcie może dojść do zawału lub udaru serca, a nawet do zgonu.

Dzięki witaminie C, lizynie i prolinie w komórkach jest produkowany kolagen. Stanowi on niezwykle ważną część płyny międzykomórkowego. Bez niego organizm nie byłby w stanie normalnie funkcjonować. Witamina C ogranicza także rozrost komórek mięśni gładkich, chroni też przeciwutleniacze. Im wcześniej podejmiemy właściwe leczenie, czyli będziemy przyjmować odpowiednią dawkę witaminy C, tym rokowania będą lepsze. Wyniki potwierdziły, że spożywanie witaminy C obniżyło ryzyko choroby serca i naczyń o 50 proc. badanych osób.

Infekcje

W okresie przeziębienia poziom witaminy C w organizmie spada do połowy pierwotnej wartości. Tymczasem jest ona niezbędna dla prawidłowego przebiegu procesów fagocytozy, czyli pochłaniania drobnoustrojów chorobotwórczych przez białe krwinki. Tylko wówczas krwinki są zdolne do wyłapywania wirusów, jeśli są odpowiednio nasycone kwasem ascorbinowym. Ponadto kwas łącząc się z białkową otoczką wirusa, tworzy nową makrocząsteczkę, która hamuje rozwój infekcji wirusowej. Witamina C wpływa też bezpośrednio na przeciwciała, czyli białka utworzone w białych krwinkach typu B, których zadanie polega na rozpoznawaniu i niszczeniu określonych bakterii.

Odporność

Pozytywny wpływ witaminy C na układ odpornościowy(immunologiczny) jest powszechnie znany. Nie bierze ona udziału w bezpośredniej walce z bakteriami, lecz wpływa na wzrost i sprawność komórek odpornościowych typu T i B, które niszczą niebezpieczne mikroorganizmy. Witamina C przyczynia się także do wzrostu produkcji immunoglobulin czyli białek odpornościowych, interferonu oraz spadku histaminy, która wywoduje m.in. stan zapalny, alergię, astmę, duszności, nieżyt nosa i łzawienie oczu. Dodatkowo witamina C uszczelnia i wzmacnia naczynia krwionośne, dzięki czemu wirusom trudniej jest dostać się i zaatakować organizm.

Wątroba

Wątroba to najlepiej unaczyniony narząd. Wraz z krwią płyną do niej związki, które pobudzają komórki do odnowy, ale też zatruwają. Głównym neutralizatorem trafiających do wątroby toksyn jest glutation, niewielkie białko wytwarzane naturalnie przez komórki naszego organizmu. m więcej szkodliwych związków zawiera pożywienie, tym więcej zużywa się glutationu. Do jego produkcji potrzebna jest m.in. cysteina i witamina C. Jej wysoki poziom sprzyja tworzeniu maksymalnych zasobów glikogenu w wątrobie i wzmocnieniu jej czynności odtruwających.

Kolagen

Kolagen znajduje się w całym organizmie: w kościach, zębach, włóknach, ścięgnach, stawach, skórze, rogówce oka, mięśniach i naczyniach krwionośnych. Jego właściwa zapewnia szybką regenerację uszkodzonych tkanek, przyśpiesza gojenie się ran, złamań, wchłaniania się sińców i krwiaków, hamuje krwotoki i krwawienia. Aby jednak dochodziło do prawidłowej biosyntezy kolagenu, niezbędna jest odpowiednia ilość witaminy C. Tylko wtedy, gdy witaminy C jest wystarczająco, kolagen wytwarza prawidłowe i odpowiednio silne wiązania, które pełnią najważniejszą rolę w prawidłowej budowie potrójnej helisy (mocno skręconej sprali utworzonej z trzech łańcuchów) . Ponadto witamina C ma silny wpływ na ostateczny kształt i strukturę włókien zbudowanych z kolagenu.

Choroby nowotworowe

Witamina C jest jednym z najsilniejszych przeciwutleniaczy. Wychwytuje krążące w organizmie wolne rodniki, które uszkadzają nić DNA i je usuwa. Tym samym zapobiega powstawaniu i rozwojowi choroby nowotworowej. Zapobiegając tworzeniu się nitrozoamin, chroni przed nowotworem jelita grubego. Zmniejsza ryzyko raka żołądka i przełyku.

Ile witaminy C potrzebujemy?

Pierwsze zalecania dotyczące dziennego zapotrzebowania (RDA, czyli Recommended Daily Allowance) na witaminę C pochodzą z 1943 roku. Były one bardzo niskie (ok. 45 mg), toteż w 1996 roku je podniesiono. Dziś RDA to: zdrowa kobieta 60 mg, a mężczyzna 90 mg. W przypadku palaczy przyjęto dawkę 100 mg. Wynika to z faktu, że witamina C neutralizuje skutki działania nikotyny i innych trucizn pochodzących z papierosów. Przyjmuje się, iż jeden papieros wymaga przyjęcia dodatkowej dawki około 25 mg witaminy C.

Tymczasem rekomendowane dawki są za niskie i nic nam nie dają. Już dr Linus Pauling, badacz witaminy C ustalił, że nasi przodkowie jedząc chude mięso, warzywa i owoce spożywali dziennie około 600 mg witaminy C. Doktor Pauling był przekonany, że można żyć dłużej nawet o 12-18 lat, przyjmując codziennie 3,2 -12 gram witaminy C (ilość porównywalną z zawartością witaminy C z 50 -170 pomarańczy!). Wierzył, że witamina C może odwlec choroby. Sam zaczął przyjmować witaminę C w roku 1941. Potem zwiększył dzienną dawkę do 18 gram. Linus Pauling dożył 93 lat. I choć zmarł na raka, twierdził, że udało mu się odsunąć początek i opóźnić rozwój choroby przynajmniej o 20 lat.

Dziś badacze z Instytutu Naukowego dr. Ratha z Kalifornii rekomendują profilaktyczną dawkę witaminy C 600 mg , czyli ponad dziesięciokrotnie przekraczającą oficjalnie zalecaną.

Leczenie witaminą C

Dr Cathcart, jeden z największych autorytetów stosowania witaminy C ustalił, że zdrowy człowiek w ciągu 24godzin powinien przyjmować od 4 do 15 g witaminy C w 4-6 dawkach. W chorobach znacznie więcej i częściej.
Oto zalecenia dr. Cathcarta w przypadku określonych chorób:

Przeziębienie: 30 – 60 g na dobę | 6 – 10 dawek
Mocne przeziębienie: 60 – 100g na dobę | 8 – 15 dawek
Grypa: 100 – 150 g na dobę | 8 – 20 dawek
Mononukleoza: 150 – 200 g na dobę | 12 – 25 dawek
Wirusowe zapalenie płuc: 100 – 200g na dobę | 12 – 25 dawek
Astma, katar sienny: 15 – 50g na dobę | 4 – 8 dawek
Alergie: 0,5 – 50 g na dobę | 4 – 8 dawek
Oparzenia, rany, operacje: 25 – 150 gna dobę | 6 – 20 dawek
Nowotwór: 15 – 100 g na dobę | 4 – 15 dawek
Infekcje bakteryjne: 30 – 200 g na dobę | 10 – 25 dawek
Grzybica (kandydoza): 15 – 200 g na dobę | 6 -25 dawek
Zapalenie wątroby: 30 – 100 g na dobę | 6 – 15 dawek

Niestety nasz organizm nie jest w stanie przyjmować doustnie tak dużych dawek witaminy C. Po prostu duże dawki kwasu askorbinowego nie są dobrze tolerowane przez nasz żołądek i wcześniej czy później zakończyłoby się to biegunką. Aby osiągnąć odpowiedni poziom witaminy C w osoczu wskazane jest podanie witaminy C dożylnie w formie kroplówki.

Stężenie witaminy C we krwi jest ściśle kontrolowane, nawet po zażyciu doustnie najwyższych tolerowanych dawek. Natomiast podanie dożylne witaminy C omija tę ścisłą kontrolę, co powoduje zwiększenie stężenia witaminy C aż 70-krotnie w porównaniu do dawki doustnej. Udowodniono bowiem,że doustne zażycie 1,25 g witaminy C powoduje wzrost stężenia w surowicy krwi do 135 µmol/l, a ta sama dawka podana dożylnie aż do 885 µmol /l .

Czy witaminy C można wziąć za dużo?

Witaminy C nie można przedawkować, bo organizm sam usuwa jej nadmiar. Dzieje się w to w sposób dwufazowy. W pierwszej fazie, gdy koncentracja witaminy C we krwi jest niska, tj poniżej 70 μM, w nerkach zachodzi reabsorbcja witaminy C z moczu, czyli wraca ona z powrotem do organizmu. Natomiast w drugiej fazie , gdy witaminy C jest we krwi bardzo dużo, np. 10 tys. μM , jej nadmiar trafia do moczu i wraz z nim jest usuwany z organizmu.

Po przyjęciu określonej dawki, substancja ulega rozpadowi. Nie wiadomo jednak, kiedy całkowicie się rozłoży, czyli osiągnie poziom zero. Dlatego bierze się pod uwagę czas, po jakim ilość danej substancji obniży się do połowy wartości początkowej – to tzw. półokres rozpadu. W przypadku, gdy w organizmie jest mało witaminy C, czyli mamy do czynienia z fazą pierwszą, półokres jej rozpadu to od 8 do 40 dni. Organizm bowiem za wszelką cenę chce ją zatrzymać i co więcej – sam reguluje, gdzie ją dostarczyć. To zaś oznacza, że aby utrzymać odpowiedni jej poziom w neutrofilach (komórki układu odpornościowego) zmniejsza się jej ilości w innych tkankach, gdzie może dojść do sporego niedoboru.

Inny jest natomiast półokres rozpadu, gdy organizm jest w drugiej fazie, czyli gdy dostarczamy mu dużo witaminy C. Wtedy już po 30 minutach jej poziom spada o połowę, a nadmiar jest wydalany. Przyjmując więc nawet bardzo dużo witaminy C, nie przedawkujemy jej, a nie dopuścimy do groźnych niedoborów.

Szukasz pomocy?
Tylko u nas znajdziesz wiele porad oraz
przydatnych informacji na temat terapii!